Wszystko zaczęło się od marzeń…
Highland nie powstał z biznesplanu.
Powstał z potrzeby serca.
Kiedy Beata Kapcewicz prowadziła uczestników programów Szkoły L.A.T; Biznesu Kwantowego i Klubu Kwantowego, zawsze szukała miejsc wyjątkowych. Takich, które pozwalają się zatrzymać. Odizolować od codziennego pośpiechu. Wejść głębiej w proces. Spotkać się ze sobą naprawdę.
To miały być przestrzenie z ciepłem, światłem i oddechem natury. Miejsca, w których rozwój nie kończy się na sali szkoleniowej.
Z czasem tych wyjazdów było coraz więcej. Coraz więcej kilometrów. Coraz więcej nocy poza domem.
I wtedy pojawiło się marzenie.
Marzenie o miejscu, do którego można przyjść na salę szkoleniową… w kapciach. Prosto z domu.
Kiedy marzenia się łączą
Do tego marzenia dołączyłam ja.
Projekt miejsca rozwoju w harmonii ze sobą zawsze był gdzieś z tyłu mojej głowy. Ale kiedy Beata podzieliła się swoją wizją, to, co było ideą, zaczęło stawać się realne.
Bo kiedy marzenia się łączą — kreacja nabiera mocy.
Zawsze myślałam o miejscu, w którym ludzie będą mogli czuć się jak u siebie.
W którym będą mogli rozwijać się i zmieniać.
W którym rozwój nie dzieje się tylko podczas warsztatu, ale w każdym kącie przestrzeni.
Miejscu, w którym można się zatrzymać.
Odetchnąć.
Wybrać siebie.
Z potrzeby serca
A kiedy siła dwóch marzeń spotkała się w jednym punkcie — Highland po prostu musiał powstać.
Highland Business & Harmony powstał z potrzeby serca.
Z potrzeby stworzenia przestrzeni, w której człowiek może pracować i rozwijać się w zgodzie ze sobą.
Przez lata brałyśmy udział w setkach spotkań, szkoleń i konferencji. I niemal zawsze brakowało nam jednego: autentycznego spokoju.
Nie ciszy wymuszonej.
Nie sterylnej elegancji.
Ale spokoju, który daje przestrzeń.
Która nie przytłacza.
Która pozwala naprawdę odetchnąć — dosłownie i w przenośni.
Dla kogo jest Highland?
Dla klientów indywidualnych, którzy uczestniczą w programach rozwojowych Momentum i chcą doświadczać ich głębiej — w miejscu, które wspiera proces, a nie go rozprasza.
Dla firm, dla których nie liczy się tylko samo szkolenie, ale cała przestrzeń sprzyjająca rozwojowi. Atmosfera, relacje, jakość rozmów.
Dla zespołów, które chcą się nie tylko spotkać, ale naprawdę zintegrować. Które chcą budować zaufanie, zrozumienie i wspólną wizję.
Dla firm, które razem ze swoimi zespołami chcą przejść przez transformację — świadomie, w dobrym tempie, z przestrzenią na refleksję i decyzje.
Miejsce, do którego same chciałyśmy przyjeżdżać
Dlatego stworzyłyśmy Highland.
Miejsce, w którym jest cicho, spokojnie, pięknie — ale też profesjonalnie i z sercem.
Miejsce, które wspiera zarówno biznes, jak i wewnętrzną harmonię.
Miejsce, do którego same chciałyśmy jeździć… zanim ono w ogóle powstało.
Highland to nie tylko hotel.
To przestrzeń spotkań.
Przestrzeń decyzji.
Przestrzeń zmiany.
Bo czasem, żeby zrobić krok naprzód, trzeba najpierw się zatrzymać.